poniedziałek, 05 maj 2014 16:03

15 lat temu Skra weszła na salony...

15 lat temu Skra weszła na salony...

Był 5. maja 1999 roku. Konrad Piechocki prowadził bełchatowskie grupy młodzieżowe, Jacek Nawrocki był podstawowym rozgrywającym Skry, a słowo "libero" bardziej kojarzyło się z pieluszkami. Polska - chwilę wcześniej - dołączyła do NATO, młodzież z niecierpliwością wyczekiwała premiery filmu "Matrix" oraz nuciła przebój grupy Eiffel 65 "I am blue" i "Długość dźwięku  samotności" Myslovitz. W takich okolicznościach Skra Bełchatów po raz pierwszy awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej…

- Pamiętam jak przez mgłę mecze z tamtego sezonu rozgrywanego w hali Szkoły Podstawowej numer 13 na Przytorzu. W tamtych czasach mecze siatkówki bardzo mnie męczyły i nie mogłem się doczekać ich końca - mówi z uśmiechem Jędrzej Maćkowiak, który pod koniec lat 90-tych zaczynał swoją przygodę… ze szkołą podstawową.

Można powiedzieć, że od pierwszego wkroczenia bełchatowskiego klubu do elity, świat zmienił się diametralnie. Zmieniła się także sama siatkówka. Dość powiedzieć, że dopiero w trakcie sezonu, który dał Skrze wejście do serii A (ówczesna nazwa PlusLigi), wydłużono set do 25 punktów i wprowadzono libero! Bełchatowianie jednak do końca rozgrywek nie korzystali z możliwości grania z zawodnikiem na tej pozycji.

Skra w finałowej rywalizacji serii B mierzyła się z AZS-em Olsztyn. "Energetycy" przegrywali już 0:2, ale udało im się wrócić na piąty mecz do stolicy Warmii. W nim górą byli ponownie olsztynianie, a co gorsza ze składu wypadł Sławomir Augustyniak. - W decydującym spotkaniu, doznałem kontuzji kolana. Pomimo przegranej mieliśmy jeszcze szanse na awans, grając z przedostatnią drużyną serii A - BBTS-em Bielsko-Biała.  Przez uraz, na mecze barażowe musiałem spoglądać z boku. Cały czas byłem jednak z drużyną - opowiada niedawny szkoleniowiec młodej Skry, który do dziś bez problemu jest w stanie wymienić cały wyjściowy skład z ostatniego meczu sezonu.

Kłopotów nie ma z tym również Jacek Nawrocki, pierwszy rozgrywający tamtej ekipy. - Przegraliśmy dwa mecze w Bielsku, a w czwartym pojedynku było już 1:2 w setach i 12:18, ale udało nam się wrócić do gry. Doskonale pamiętam decydujące, piąte starcie. To było bardzo emocjonujące spotkanie, również zakończone tie-breakiem - mówi.
W Bielsku-Białej jednak to nie Skra musiała gonić wynik. Po dwóch przegranych odsłonach do głosu doszedł BBTS, który wyrównał. - Przed ostatnią partią trener Paweł Blomberg zabrał nas wszystkich z sali do szatni. Żeby było jeszcze dramatyczniej, to w tie-breaku zderzyłem się z Jackiem Pasińskim, przez co ucierpiała moja noga - wspomina Marek Kwieciński, który dziś szkoli bełchatowską młodzież. - Gdy już zdobyliśmy ostatni punkt, kibice przewrócili bandy reklamowe i razem z nami świętowali awans. To były piękne chwile, szczęśliwy czas. Byliśmy zdeterminowani i oddani klubowi. Śmialiśmy się, że mamy zespół nauczycielski. Wszyscy, poza graniem, musieli bowiem pracować w szkołach, dlatego zwycięstwo z drużyną z elity było czymś wielkim. Był to moment przełomowy dla Skry, który wiązał się z przejściem na całkowicie profesjonalną siatkówkę - dodaje z kolei Nawrocki.

Dający awans, piąty mecz z BBTS-em Bielsko pamięta również prezes PGE Skry - Konrad Piechocki, który wtedy prowadził grupy młodzieżowe. - Zawsze jeśli zrobi się coś po raz pierwszy, to jest to coś niezwykłego, niezapomnianego. To była wielka sprawa dla Skry, wielka radość kibiców. W klubie zdawano sobie sprawę, że nie będzie łatwo i życie to potwierdziło. Po roku zostaliśmy zdegradowani. Pomimo że zawsze byliśmy klubem stabilnym, nie mieliśmy wielu argumentów, by zachęcić dobrych siatkarzy do gry w Skrze. To jest mój piętnasty rok w klubie i patrząc z perspektywy, mogę powiedzieć,  że były to podwaliny do późniejszych sukcesów. Wtedy to była rzecz, która cieszyła tak samo jak dzisiejsze mistrzostwa - kończy sternik mistrzów Polski.

V mecz barażu o awans do serii A rozegrany 05.05.99: BBTS Bielsko-Biała – Skra Bełchatów 2:3

Skra rozpoczęła w składzie: Jacek Nawrocki, Robert Malicki, Marek Kwieciński, Maciej Bartodziejski, Jacek Pasiński, Krzysztof Domagała

Kamil Bloda

Sponsor strategiczny

PGE

Szybki kontakt

Klub Piłki Siatkowej Skra Bełchatów S.A.

KPS Skra Bełchatów S.A.
ul. Dąbrowskiego 11
97-400 Bełchatów
POLAND

tel/fax: +48 44 739 89 80
www.skra.pl
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.